Brzydkie Kaczątko - page 52

Do ogrodu przyszło kilkoromałych dzieci, które rzucały chleb
i ziarnka do wody, najmniejsze z nich zawołało:
- Ten nowy jest najładniejszy. Taki młody i piękny!
A stare łabędzie pochyliły przed nim głowy.
Wtedy ptak poczuł się zmieszany z radości: schował głowę pod
skrzydła i sam nie wiedział, co się z nim dzieje; był zbyt szczęśliwy,
ale wcale nie dumny, gdyż dobre serce nie bywa nigdy pyszne;
myślał o tym, jak go prześladowano i wyszydzano, i słuchał,
jak wszyscy teraz mówili, że jest najpiękniejszym ze wszystkich
pięknych ptaków. Bzy pochylały swe gałęzie nad powierzchnią
wody, a słońce grzało mocno i rozkosznie; wtedy zaszumiały
skrzydła młodego łabędzia, podniosła się smukła jego szyja
i zawołał z głębi serca:
- Nawet nie marzyłem o takim szczęściu wówczas, kiedy
byłem tylko brzydkim kaczątkiem!
50
1...,42,43,44,45,46,47,48,49,50,51 53,54
Powered by FlippingBook